Powrót

foto1 foto2 foto3 foto4 foto5
Rok szkolny 2018/2019

Miejski Zespół Szkół nr 1 w Gorlicach

 

Wywiad został przeprowadzony w dniu 31 maja 2016r. przez uczniów klasy IIc. Bezpośrednio po nim odbył się pokaz sztuki rzeźbiarskiej. Za zgodą artysty wywiad został utrwalony na dyktafonie przez Julię Baran i Kacpra Zawadowicza i upubliczniony  na stronie internetowej szkoły.

 

- Skąd się wzięło Pana zainteresowanie rzeźbiarstwem?

- Moje zainteresowanie rzeźbiarstwem zaczęło się od tego, że pewnego razu w mojej rodzinnej miejscowości, a pochodzę z Bieszczad, były rekolekcje. Misjonarz poprosił, aby każde dziecko na zakończenie rekolekcji zrobiło krzyżyk lub jakąś figurkę, co kto potrafi. Przeważnie wszyscy robili krzyżyki, bo to było najłatwiejsze, dwa patyczki i gotowe.  Ja z kolegą postanowiłem zrobić figurkę z gipsu, wzór braliśmy z porcelanowej figurki. Wyszło bardzo ładnie. Zrobiłem do kościoła popiersie Jezusa Frasobliwego. Aby zrobić tę figurkę przerobiłem rzecz z gipsu zakupioną przez moją mamę na odpuście, za co dostałem lanie. I tak zacząłem przygodę z rzeźbiarstwem. Później  spróbowałem rzeźbić w drewnie, bardzo mi się to spodobało  i tak trwa to do dziś.

 

- Kto nauczył Pana tej sztuki?

- Zamiłowanie do rzeźby zaczęło się u mnie od fascynacji sztuką  sakralną,  która jest wszechobecna w starych kościołach i cerkwiach . Z początku rzeźbiłem z kolegą, a później zacząłem sam.

 

- Jaka była Pana pierwsza rzeźba?

- Jak już wcześniej mówiłem  pierwsza rzeźba, jaką  wykonałem, była z gipsu . Pierwszą rzeźbę z drewna wykonałem w wieku 13 lat scyzorykiem kieszonkowym, nie miałem jeszcze wtedy żadnych innych narzędzi.  Do tej pory nic w niej nie zmieniłem, nie poprawiałem do dziś, jest taka  jak była. Ku mojemu zdziwieniu, jak miałem wystawę  w Krakowie, znalazł się ktoś chętny do kupienia jej i to za bardzo dobrą cenę. Pan skupował pierwsze dzieła artystów.  Oczywiście nie sprzedałem jej. Mam ją do dziś dnia.

- Z jakiego drewna Pan rzeźbi?

- Najczęściej rzeźbię w drewnie lipowym, dlatego że jest to miękkie drewno i stosunkowo łatwo się w nim rzeźbi. Z drugiej strony drewno lipowe jest bardzo trwałe i ma długą żywotność.   Jak dobrze zakonserwujemy taką rzeźbę i będziemy ją trzymać w jednakowych warunkach atmosferycznych,  to będzie  długi czas cieszyć oko i służyć kilku pokoleniom.

 

- W jakim materiale najtrudniej jest rzeźbić?

- Najlepiej jest rzeźbić w mokrej lipie, gdyż wtedy jest najlżej to wykonywać, a rzeźby są koloru białego, chociaż aby sztuka była trwała i nie pękała musi być drewno wyschnięte.  Jak  wcześniej wspomniałem najlepszym materiałem do rzeźbienia jest lipa, ale pracowałem też w dębie, brzozie, sośnie, dobrym materiałem jest też olcha. Najtrudniej jest rzeźbić w drewnie bukowym i dębowym. Dąb jest przede wszystkim nie dość, że twardy, to jeszcze kruchy. Ostatnio robiłem duży obraz w drewnie dębowym przedstawiający  Ostatnią Wieczerzę do kościoła na Ukrainie. Była to długa i mozolna praca, na którą zużyłem mnóstwo materiału, bo deski pękały i kruszyły się .

 

- Jaką wyrzeźbił Pan rzeźbę największą a jaką najmniejszą?

- Największa  rzeźba   jaką  zrobiłem miała 3,5 m wysokości i 1,5 m szerokości. Jest to postać Pana Jezusa i 12 apostołów wyrzeźbionych w jednym kawałku drewna .

 

- Jakie narzędzia są Panu potrzebne do rzeźbienia?

- Do pracy rzeźbiarza  nie są potrzebne  skomplikowane narzędzia. Cały sprzęt mieści się w jednej reklamówce.  Mniejsze rzeźby wykonuję nożem i dłutem a większe dłutem – mam ich kilka rodzajów. Jednym słowem można tworzyć wielką sztukę, trzymając sprzęt w jednej dłoni.

 

- Co Pan najbardziej lubi rzeźbić?

- Interesuje mnie sztuka sakralna  -  kościelna  i  ludowa. Każdy rzeźbiarz  ma  swój  odrębny styl i swoją wizję  i tak sobie tworzy. Nigdy nie będzie  identycznej rzeźby, dlatego że tego nie można skopiować. Każda praca jest inna,  nigdy nie wyjdzie tak samo.

 

- Jaką postać najbardziej lubi Pan rzeźbić?

- Jak widać w moich pracach i już wiele osób mi na to zwróciło uwagę, bardzo lubię rzeźbić  Pana Jezusa w różnych odsłonach m.inn. w cierniowej koronie, Jezusa Frasobliwego, na krzyżu oraz  same krzyże. W moich pracach głównie widać sztukę sakralną. Lubię też sztukę ludową, jak już wcześniej wspominałem.

 

- Czy bierze Pan udział w wystawach?

-         Miałem kilkanaście wystaw w kraju i zagranicą m.inn. na Słowacji, Węgrzech, Bułgarii.

 

- Skąd czerpie Pan inspiracje do swojej pracy?

- Fascynują mnie stare kościoły, cerkwie, gdzie można znaleźć wspaniałe rękodzieła. Na naszym terenie mamy mnóstwo tego typu zabytków, niektóre wpisane na listę UNESCO  ze wspaniałymi ikonostasami.

 

- Gdzie można obejrzeć Pana rzeźby?

- Dzisiaj macie możliwość zobaczyć prace, które przyniosłem, ale jest tego dużo więcej.  Zapraszam Was wszystkich razem z Panią wychowawczynią do mojej pracowni, gdzie na zewnątrz jest mnóstwo świątków i kapliczek. Dodatkową atrakcją jest ranczo, gdzie można zapalić ognisko.

 

- Czy rzeźbił Pan coś dla znanej osoby?

- Jedną ze sławnych osób, którym podarowałem swoje rzeźby był wielki Polak – Papież Jan Paweł II. W trakcie jednej z kilku wizyt papieża w Polsce, w Krakowie podarowałem Ojcu Świętemu figurkę Jezusa Frasobliwego. Kolejną osobą jest były prezydent Polski Aleksander Kwaśniewski,  który otrzymał figurkę Jana Kantego. Początkowo Figurkę Kantego podarowałem Szkole Podstawowej nr 3 w Gorlicach – Jan Kanty jest patronem podstawówki w Gliniku. Kiedy Dyrektor szkoły wybierał się w delegację do Warszawy postanowił podarować rzeźbę  Panu Prezydentowi, oczywiście dla szkoły zrobiłem drugą rzeźbę . Dzięki tej wizycie szkoła otrzymała nowe komputery, zawsze żartuję, że była to też i moja zasługa .

 

- Jaka rzeźba zajęła Panu najwięcej czasu?

- Każda rzeźba wymaga skupienia  ciszy i spokoju. Trzeba poświęcić sporo czasu, aby w kawałku  drewna zobaczyć postać lub kształt. Jest to mozolna i trudna praca. Aby zrobić średnią  płaskorzeźbę potrzeba 3, 4 dni.

 

- Czy rzeźbił Pan kiedyś w lodzie?

- Próbowałem rzeźbić w lodzie, ale lód to bardzo delikatny materiał. Jest kruchy i pęka . Zdecydowanie wolę drewno.

 

- Czy lubi Pan swoją pracę?

- Bardzo kocham swoją pracę, jak coś robię, to wkładam w to całe moje serce. Ponadto jest to moja wielka pasja, moje hobby.

- Dziękujemy za przybycie do naszej szkoły i udzielenie wywiadu.

- Ja również dziękuję Waszej Wychowawczyni i Wam i jeszcze raz zapraszam wszystkich  do  „Jędrzejowki”

 

Autorzy zdjęć: Aldona Augustyn, Aleksandra Piecuch, Iga Przybycień, Szymon Szlachta

 

 

 

 

Copyright © 2018 Miejski Zespół Szkół nr 1 w Gorlicach Rights Reserved.